Możliwości. Akcja KokoWorld #jeansforbetterworld.

W jednym z ostatnich postów, w tym o szybkim, piątkowym resecie, napisałam, że mam 35 lat i mogę w zasadzie wszystko. Mam opcje, mam wybór, mam mnóstwo możliwości. Niby to taka oczywistość, niby nic odkrywczego, ale to zdanie raz wypowiedziane, zasiało się, siedzi z tyłu mojej głowy i kiełkuje, a muszę przyznać, że na bazie takiej pięknej myśli, powstają najlepsze plany. Bo czy może być lepsza podwalina jakiegoś działania niż fakt, że mogę właściwie wszystko? 

Wiesz, ja jestem z tych, co to bardzo często zapominają o tym, jakie mają szczęście w życiu. Bliżej mi w stronę tych marudzących, narzekających i wciąż dostrzegających szklankę do połowy pustą. Chociaż od kilku lat dość intensywnie nad sobą pracuję i widzę sporą poprawę, to nadal raz na jakiś potrzebuję porządnego kopa, co by mnie sprowadził na ziemię i otworzył oczy na oczywiste prawdy. Myślę sobie wtedy, jak do ciężkiej cholery mogę narzekać na swoje życie, zapominając o nieskończonych możliwościach, jakie mam w zasięgu ręki!



Przecież mogę wszystko. Kiedy zdałam sobie z tego sprawę, przepełniła mnie WDZIĘCZNOŚĆ. 


Mogę być wolna. 
Mogę się nie bać.
Mogę spać spokojnie bez strachu, że za chwilę ktoś wyrzuci mnie z mojego domu.
Mogę zamknąć oczy i pomyśleć przed snem o czymś miłym, bo wiem, że nie muszę nasłuchiwać huku spadających bomb.
Mogę dokonywać wyborów.
Mogę zdecydować na kogo zagłosuję w wyborach.
Mogę powiedzieć TAK i mogę powiedzieć NIE.
Mogę odmówić.
Mogę być szczera.
Mogę mówić co myślę.
Mogę pójść wieczorem do kina. Do teatru lub do cyrku.
Mogę też zostać w domu i poczytać.
Mogę zjeść obiad w restauracji.
Mogę ugotować coś dobrego we własnej kuchni.
Mogę otworzyć okno na oścież i wpuścić do środka jesień.
Mogę widzieć zmieniające się pory roku.
Mogę wystawić język i łapać płatki śniegu.
Mogę ulepić z córkami bałwana.
Mogę pójść na spacer do lasu.
Mogę zachwycać się przebiśniegami.
Mogę hodować truskawki w doniczkach lub założyć plantację fasolki szparagowej.
Mogę słychać muzyki tak głośno jak chcę.
Mogę słuchać ciszy.
Mogę rozmawiać z bliskimi.
Mogę słyszeć co do mnie mówią.
Mogę chodzić.
Mogę biegać boso po trawie.
Mogę pójść na rower i urządzić piknik na trawie.
Mogę uczyć się języków z całego świata.
Mogę pojechać do Kazimierza.
Mogę rzucić wszystko, sprzedać pralkę i zamieszkać na Hawajach.
Mogę, a co!
Mogę przeczytać jeszcze raz serię o Ani z Zielonego Wzgórza i o Harrym Potterze.
Mogę oglądać ulubione seriale.
Mogę ćwiczyć jogę na nowej niebieskiej macie.
Mogę zjeść czekoladę na kolację, jeśli tylko mam na to ochotę.
Mogę robić zdjęcia, prowadzić bloga i poznawać nowych ludzi.
Mogę czytać dzieciom do snu i mogę patrzeć jak rosną.
Mogę zaadoptować psa ze schroniska i zbierać pieniądze do puszki Wielkiej Orkiestry.
Mogę pomagać.
Mogę prosić o pomoc.
Mogę pomalować paznokcie na fioletowo.
Mogę decydować z kim chcę przebywać, a z kim nie.
Mogę słuchać swojego serca.
Mogę kupić bilet na pociąg i pojechać przed siebie. Sama. 
Mogę nosić sukienki.
Mogę nosić spodnie.
Mogę założyć własną firmę lub pracować na etacie.
Mogę się uczyć.
Mogę pójść do szkoły, mimo 35 lat na karku, pracy i dwójki dzieci. I tak też zamierzam zrobić. Już styczniu. Decyzja zapadła. Bo mogę!


Czy Ty doceniasz możliwości, jakie daje Ci Twoje życie? Czy tak ja często zapominasz o tym, co i kogo masz? I jak wielkie masz szczęście. Czasami wystarczy niewiele, żeby sobie to uświadomić. Popołudniowy wyjazd na wieś i samotny spacer po polach, wypadek dziecka, jedna para niepotrzebnych jeansów... Zaraz, zaraz- myślisz- jedna para jeansów? Tak, bo jeśli gdzieś w Twojej szafie, na samym dole, przykryte innymi ciuchami zalegają za małe/ za duże/ niemodne jeansy, których wiesz, że już nigdy nie założysz, ale szkoda Ci ich wyrzucić, to masz bardzo dużo. Masz znacznie więcej niż sama mogłabyś przypuszczać. Masz możliwość zmiany czyjegoś życia. Sprawienia, że czyjeś życie, gdzieś na drugim końcu świata, będzie lepsze. Radośniejsze i prostsze. Czy można mieć więcej? 


"Powstanie jednej pary jeansów może pochłaniać do 7000 litrów wody, a do ich barwienia używa się toksycznych chemikaliów, które zanieczyszczają okoliczne rzeki i gleby. I chociaż coraz częściej słyszymy o jeansach z bawełny organicznej, produkowanych w godnych warunkach, to niestety wciąż niewiele się zmienia. Odzież z tego materiału jest nieodzownym elementem każdej garderoby, kurtki jeansowe są bardziej modne niż kiedykolwiek wcześniej, a mnogość wzorów i fasonów w każdym sklepie odzieżowym wręcz powala. A to niestety powoduje, że zagrożenie dla ludzi w fabrykach i dla środowiska tylko rośnie. Pytanie więc brzmi: dlaczego wciąż kupujemy nowe jeansy? Odpowiedź zdaje się być prosta: przecież chcemy dobrze wyglądać, być modni, czasem jesteśmy zwyczajnie znudzeni starymi modelami. A co ze starymi jeansami? Czy wiesz, że ze starych spodni można wyczarować plecak, torbę, nerkę, a nawet kurtkę? Jeśli nie wiesz jak, to z pomocą przychodzi marka odzieżowa KokoWorld".


Polska marka odzieżowa KokoWorld, z którą miałam wielką przyjemność współpracować, od lat stawia na recykling i produkcję zgodną z zasadami fair trade, na poszanowanie środowiska i drugiego człowieka. Dlatego właśnie marka stworzyła akcję #jeansforbetterworld, w której recykling jeansów połączony jest z celem dobroczynnym. Rok temu dzięki tej akcji udało się ufundować 15 dzieciom w Ugandzie edukację szkolną. Jeśli chcesz, aby Twoje jeansy przyczyniły się do pomocy potrzebującym dzieciom, dołącz do akcji. Ciebie to w zasadzie nic nie kosztuje, a jakieś dziecko gdzieś daleko dzięki Tobie będzie mogło się uczyć. W tym roku wspieramy edukację nastolatek na Cabo Verde. Dlaczego Cabo Verde? KokoWorld jest marką silnie związaną z tym miejscem, gdyż dwie rękodzielniczki pochodzą z Cabo Verde, a jedna z członkiń zespołu KokoWorld- Emilia- na stałe przebywa właśnie na Cabo Verde. Celem akcji jest ufundowanie stypendiów szkolnych dla 20 nastolatek, które mają plany, marzenia, ale brak im możliwości, aby je spełnić. Ja i Ty możemy w realny sposób im to ułatwić. 


Jak to zrobić? Już piszę. Prześlij swoje jeansy na ten adres:


KOKOworld

ul. Ślusarska 9/216

30-710 Kraków

lub zostaw je w stacjonarnym sklepie KokoWorld przy ul. Starowiślanej 19 w Krakowie.

Rzeczy, jakie powstaną z Twoich jeansów, zostaną wystawione na aukcję, a cały dochód przekazany na edukacyjną pomoc nastolatkom na Cabo Verde.


Puść trochę dobra w świat i podziel się możliwościami!

20 komentarzy:

  1. U mnie ciuchy trafiają albo do kontenera z ubraniami (i nie przeszkadza mi że ktoś na tym zarabia), albo trafiają w inne ręce, a jeśli są poplamione, to służą za czyściwo w zaprzyjaźnionym warsztacie samochodowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje jeszcze dobre, nie zniszczone ubrania też zawsze trafiają w potrzebujące ręce. Albo do kontenerów, albo bezpośrednio w czyjeś potrzebujące ręce. To super, że ubrania nie są bezmyślnie wyrzucane do kosza na śmieci, tylko służą innym.

      Usuń
  2. Nie mogę wszystkiego, ale mogę wiele - i staram się z tego cieszyć. Natomiast sama akcja świetna - i bardzo potrzebna !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, nikt nie może wszystkiego, ale w moim odczuciu jeśli mamy dwie ręce, dwie nogi i trochę oleju w głowie, to mamy wszystko ;)

      Usuń
  3. Raz, że mogę wszystko, jest dużo zależności od niezależności finansowej, a dwa - akcja z jeansami, super sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasa kasą, wiadomo, że jak nie zarabiasz kokosów, to do Paryża na zakupy nie polecisz, ale wiesz co zbieram na ten Paryż i tak czy siak czuję że mogę wszystko :)

      Usuń
  4. Świetna jest ta akcja i myślę, że powinno być takich więcej, każdy z nas może wszystko jeżeli bardzo chce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że tego rodzaju akcji jest więcej, tylko nagłaśnianie ich jest słabe...

      Usuń
  5. Tę litanię Mogę... wydrukuję i powieszę sobie na lodówce, mega! Maja

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się do jeansów nie mogę jakoś przekonać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem to, bo ja jeansy noszę właściwie tylko jesienią i zimą, wiosna i lato to czas sukienek :)

      Usuń
  7. Staram się chwytać te możliwości z życia, które dają mi możliwość samorealizacji, podążania za marzeniami i pragnieniami. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Napisałaś coś bardzo ważnego, ta Twoja niby prosta, niby oczywista wyliczanka rzeczy, które możesz, ba które może każdy z nas, naprawdę podnosi na duchu. Też czasem potrzebuję jakiegoś kopa, żeby to zrozumieć.
    Z tymi jeansami fajna akcja. Przyda się jak zrobię porządki w szafie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo często zapominamy jak wiele możemy, a przecież mając zdrowie, ciepłą zupę w garnku i dwie zdrowe ręce już mamy ogromnie dużo :)

      Usuń
  9. Świetna akcja. Mam kilka starych par za małych dżinsów, więc chętnie wezmę udział. A jaką szkołę sobie wybrałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna to szkoła fotografii, a drugiej nie chce zdradzać, bo szykuję o tym post :)

      Usuń

Dziękuję za każdy dodany komentarz.