Dobry czas oraz przepis na bananowy chlebek i czekoladowy mus z awokado by Agnieszka Maciąg.

To jest dobry czas dla mnie i mojej rodziny. Właśnie trwa długi, dobry weekend pełen pozytywnych emocji. Pełen radości, zabawy, ale też zadumy i wzruszeń. Taki miks.

W środę, ostatniego dnia października, zrobiliśmy lampiony z dyni. Pan Mąż z każdym kolejnym rokiem dochodzi do formy mistrzowskiej i dyńki prezentują się coraz lepiej. Lampiony ustawiliśmy na schodach przed domem, żeby sobie trochę postraszyły przechodniów. W czwartek poszliśmy całą rodziną na cmentarz. Zapaliliśmy świeczki i pomodliliśmy się za dusze bliskich, których z każdym rokiem niestety przybywa. Mała Mimi dzielnie dźwigała wielkie znicze i pomaga ustawiać je na grobach. Jeszcze niewiele z tego wszystkiego rozumiała, ale z przejęciem pomagała na miarę swoich trzyletnich możliwości. Ze smutkiem zauważyłam, że coraz mniej ludzi odwiedza cmentarze w dzień Wszystkich Świętych. Obserwuję stopniowe odchodzenie od tej tradycji. Często słyszę "pójdę kilka dni później", "nie będę się pchać w ten tłok", "nie będę patrzeć na tę rewię mody" (serio ktoś idzie na cmentarz po to, żeby skomentować nowy płaszcz albo kozaki?? no ludzie...). Przykre. Jeśli odejdziemy od tradycji, to co nam zostanie? W piątek wybraliśmy się do Torunia na groby zmarłych z rodziny Pana Męża i przy okazji spotkaliśmy się z Teściami. Była piękna pogoda, cudowna złota jesień. Na długo zapamiętam tegoroczne Zaduszki, bo takiej aury dawno już nie było. Na toruńskim cmentarzu znalazłam stary grób z pięknym kamiennym aniołem stojącym obok. Anioł trzymał księgę, na której wyryte były słowa: "Spełniło się życie". Niby nic. Grób jakich wiele, a jednak w głowie nadal mam te słowa. Spełniło się. Życie się spełniło. Jak marzenie, które się spełnia. Przecież to piękne! Życie jak marzenie. Koniecznie muszę tam wrócić i zrobić zdjęcie. Dzisiaj zabraliśmy dziewczynki wieczorem na cmentarz, kiedy jest on prawie pusty, a jedyne co widać, to morze światełek. To taka mała tradycja z mojego dzieciństwa; śp. Babcia zawsze dzień po Zaduszkach zabierała się wieczorem na cmentarz, opowiadała historie o zmarłych z rodziny, o znajomych, o poległych żołnierzach, których pomniki mijaliśmy, a każdy najmniejszy szelest powodował u mnie stan przedzawałowy ;) Jak ja to uwielbiałam! Wtedy tego nie doceniałam, ale to właśnie w te wieczory najbardziej odczuwałam zadumę i nostalgię towarzyszącą tym szczególnym dniom. Dzisiaj po raz pierwszy dziewczynki odbyły wieczorny spacer po cmentarzu i były pod wrażeniem, zwłaszcza Zu. Jutro mamy w planach wybory, wiadomo ;), a popołudniu urodzinowe ciasto u mojego kuzyna. Od poniedziałku.... oj, będzie się działo, bo zaczynamy szykowanie podwójnej imprezy urodzinowej Starszej. Podwójnej- najpierw dla koleżanek, a potem dla rodziny. Gdzieś w tak zwanym międzyczasie trzeba będzie ogarnąć urodzinowe cukierki, które Zu zabierze do szkoły, szkolny koncert z okazji Dnia Niepodległości- moje dziecko ma śpiewać, o mamo! (nadal nie wiem skąd wezmę dla Zu sukienkę moro...) i obiad, na który zaprosiła nas pewna wegańska knajpka... ale o tym to już innym razem :)


Poniżej dzielę się przepisem na bananowy chlebek z siemieniem lnianym i suszonymi śliwkami oraz na bananową nutellę z awokado. W ten długi weekend upiekłam dwa takie bochenki i  w zasadzie zostały same okruchy... Po nutelli śladu nie było już pierwszego dnia. Lepszej rekomendacji chyba być nie może :) Oba przepisy pochodzą z książki "Smak życia" Agnieszki Maciąg. Nie wiem czy istnieje jakaś książka kucharska, która tak trafiałaby w mój gust. 




CHLEBEK BANANOWY Z SIEMIENIEM LNIANYM I SUSZONYMI ŚLIWKAMI


Potrzebujesz:


1 i 3/4 szklanki mąki (u mnie orkiszowa)
2 dojrzałe banany
3/4 szklanki suszonych śliwek
skórka starta z dobrze wyszorowanej cytryny
3/4 szklanki cukru trzcinowego (u mnie ksylitol)
łyżeczka proszku do pieczenia (ja pominęłam)
łyżeczka sody oczyszczonej
łyżeczka cynamonu
2 jajka
1/4 szklanki oleju z pestek winogron
szczypta soli
ja dodałam jeszcze szczyptę kardamonu

Zrób tak:


1. Nagrzej piekarnik do 180 st.

2. Siemię lniane możesz zemleć w młynku, by miało konsystencję mąki. Ja kupiłam już zmielone siemię,

3. Foremkę do pieczenia o wymiarach 30 x 11 cm posmaruj obficie masłem (u mnie olej kokosowy też dał radę).

4. W dużej misce wymieszaj: mąkę, siemię lniane, cukier, cynamon, proszek do pieczenia, sodę i sól.

5. W mikserze na wolnych obrotach wymieszaj jajka oraz olej.

6. Dodaj rozgniecione banany, skórkę z cytryny i wszystkie suche składniki.

7. Mieszkaj, aż uzyskasz jednolitą konsystencję. Na końcu dodaj pokrojone śliwki i całość ponownie wymieszaj

8. Ciasto przełóż do foremki. Piecz przez ok. 55 min.







PYSZNY I ZDROWY MUS CZEKOLADOWO- BANANOWY
który moje dzieci nazywają nutellą


Potrzebujesz:


bardzo dojrzały banan
bardzo dojrzałe awokado
2 łyżki kakao
2 łyżki syropu z agawy
szczypta cynamonu

Zrób tak:


1. Banana obierz, pokrój na kawałki.

2. Awokado obierz, usuń pestkę, miąższ pokrój na kawałki.

3. Wszystkie składniki włóż do miksera i zmiksuj na gładką, jednolitą masę.

4. Można jeść jako osobny deser, my smarowaliśmy "nutellą" chlebek bananowy. Pycha :)


(na zdjęciu powyżej jeden kawałek z "nutellą", drugi z jagódkami od Babci :) )



18 komentarzy:

  1. To rzeczywiście dobry czas, Ani. Pozdrawiam z naszej chatki, ucałowania dla Dziewczynek :* J.R.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam chlebki bananowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja cała rodzina je uwielbia, dlatego piekę dość często :)

      Usuń
  3. Moim zdaniem nie zmalała ilość osób na cmentarzach 1 listopada. Po prostu cześć ludzi, mając kilka miejsc do odwiedzenia, często w różnych miejscach Polski, rozkłada to sobie na kilka dni. Teraz część osób miała długi weekend, w efekcie nie wszyscy musieli udać się na groby w czwartek. Dzięki temu nie było tłumów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam dzień Wszystkich Świętych z dzieciństwa; to święto zawsze kojarzyło mi się z tłumami na cmentarzu i ja to bardzo lubiłam. W tym roku była tylko garstka ludzi, przynajmniej na moim cmentarzu. Nie krytykuję, tylko brakuje mi tej szczególnej atmosfery, ot wszystko.

      Usuń
  4. Robiłam taki bananowy chlebek i smakował obłędnie <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten kremik musi być pyszny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest! Poza tym jest idealny dla wszystkich tych, którzy nie lubią awokado, bo tutaj w ogóle go nie czuć :)

      Usuń
  6. Uwielbiam mus z awokado. Szczerze mówiac awokado tylko w takiej postaci jadam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam chlebek bananowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w domu wszyscy lubią bananowe chlebki, zwłaszcza teraz jesienią, z korzennymi przyprawami :)

      Usuń
  8. Przepis chętnie wykorzystam, już podłapuję, a za chwilę będę działać w kuchni. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie piekłam jeszcze chleba, zawsze się boję zakalca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mnie się udało, to Tobie też się uda ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy dodany komentarz.